Bednarek z „Talizmanem” w ostrowskim klubie

Bednarek z „Talizmanem” w...

Kamil Bednarek wraz z zespołem wyrusza w premierową trasę koncertową,...
W Skrzebowej odnowiono zabytki

W Skrzebowej odnowiono zabytki

Zabytkowa chrzcielnica i przenośny feretron z obrazami maryjnymi...
Świąteczna Ostrovia 1909

Świąteczna Ostrovia 1909

Okres poprzedzający Święta Bożego Narodzenia pokazuje jak znakomitą rodzinę...
Doskonalili umiejętności mediacyjne w Gdańsku

Doskonalili umiejętności...

Powiat ostrowski stawia na młodzież, a młodzież stawia na zdobywanie nowych...
Dezerter po raz pierwszy zagra w Fanaberii

Dezerter po raz pierwszy...

Legenda polskiego punk-rocka po raz pierwszy zagra w ostrowskiej Fanaberii...
15
Piątek
Grudzień 2017
Loading...
Poprzedni Grudzień Następny
Po Wt Śr Cz Pt So Nd
27282930
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
imieniny:
Celiny, Ireneusza, Niny
Zgłoś wydarzenie Pokaż kalendarz

„Wszystko zaczyna się od języka”. Spotkanie z Joanną Bator

2017-03-18 13:09:33

Joanna Bator - jedna z najciekawszych polskich powieściopisarek, laureatka Nagrody Nike 2013, publicystka, antropolożka kultury i specjalistka od gender studies gościła w miniony wtorek w ostrowskiej Bibliotece. 

Do naszego miasta przyjechała ze swoją najnowszą powieścią „Rok królika”. Spotkanie z pisarką cieszyło się dużym zainteresowaniem. Wielbiciele jej talentu czekali na nie trzy lata. We wtorkowy wieczór czytelnia Biblioteki Głównej zapełniła się więc do ostatniego miejsca. Bator opowiedziała  m. in. o początkach literackiej kariery, wspólnych elementach książek wałbrzyskich i japońskich, pobycie w Japonii, wielkim sentymencie do rodzinnego Wałbrzycha i filmie na podstawie „Ciemno, prawie noc”. Dyskusję moderowała Kornelia Ćwiklak, doktor nauk humanistycznych, literaturoznawczyni i wykładowczyni UAM.

Autorkę trylogii wałbrzyskiej („Piaskowa Góra”, „Chmurdalia”, „Ciemno, prawie noc”) niezmiennie fascynuje to miasto. Wałbrzych poniemiecki, wielokulturowy, z ciekawą historią. Wiążą się z nim kolejne ważne aspekty jej twórczości, czyli pamięć historyczna i jej miejsce oraz historia biograficzna - Historia mojej rodziny to historia zatartych ścieżek, pustych miejsc, zaginionych dokumentów, spalonych domów. Był taki etap w moim życiu, że chciałam dowiedzieć się więcej, ale zaraz po tym przyszła nagła erupcja literacka i ta potrzeba zgasła. Teraz jest nieaktywna, ale całkiem możliwe, że kiedyś do tego wrócę. Wykorzystuję własne doświadczenie w tym sensie, w jakim robi to każdy twórca. Lubię pisać o tym, co znam przez ciało, przez zmysłowe doświadczenie. Pamiętam zapach Wałbrzycha, pamiętam tamte smaki, ulubione miejsca i drobiazgi związane z tym miastem - tłumaczyła autorka.

 „Rok Królika” jest pierwszą powieścią Bator po nagrodzonej Nike 2013 „Ciemno, prawie noc”. Akcja rozgrywa się w Ząbkowicach Śląskich, czyli w dawnym niemieckim Frankenstein. Pisarka wciąż więc pozostaje na Dolnym Śląsku. Bohaterka wyrusza z Warszawy do owianego złą sławą śląskiego miasteczka, gdzie niepokojący klimat grozy czuć niemal na każdym kroku. Za sobą zostawia dotychczasowe życie i swoich dwóch mężczyzn. Kolejnym etapem zmian jest także nowy wygląd i nowa tożsamość. To właśnie tam - w Ząbkowicach Śląskich - Julia Mrok trafia do tajemniczego hotelu i spa „Pod Królikiem” prowadzonego przez równie enigmatyczną właścicielkę. Niezwykła podróż i przerażająca tajemnica związana z tym miejscem na zawsze odmienią jej życie.

Każda jej powieść to cała galeria niezwykle interesujących, urozmaiconych i zróżnicowanych kobiecych postaci - Dorastałam w otoczeniu kobiet. Moje życie też układało się tak, że zawsze trafiałam w grupy kobiet. Kobiet, które świetnie potrafiły opowiadać. Bardzo lubię słuchać, a najbardziej lubię słuchać właśnie ich historii. Miałam szczęście trafiać na znakomite opowiadaczki  - przyznała J. Bator.

Analizując twórczość tej autorki, nie sposób nie wspomnieć o języku, który odgrywa u niej wielką rolę i -  jak sama przyznała - to właśnie od niego wszystko się zaczyna. - W każdej mojej książce jest osobny język. Językiem dokonuje się podbojów. Słowa nie tylko znaczą, ale i działają, mają ogromną moc. Fascynuje mnie zarazem piękno i potworność języka. Interesuje mnie zgnilizna językowa i językowe spotwornienie - dodała pisarka. W „Ciemno, prawie noc” starała się wyabstrahować esencję języka forów internetowych. Z kolei w „Roku królika” bierze na warsztat język tabloidów. Główną rolę odgrywa tu język nowych mediów - Zanim zaczęłam pracę nad tą powieścią od wielu, wielu lat kolekcjonowałam nagłówki z tabloidów. Miałam cały folder nagłówków nieintencjonalnie komicznych, pokracznych, absurdalnych. Okazało się, że to gotowy materiał do nowej książki. W przypadku powieści, którą właśnie piszę ideą jest haiku. To jest zupełnie inny język. Będzie to książka napisana bardzo krótkimi, prostymi zdaniami, wśród których uważny czytelnik będzie mógł odkryć prawdziwe haiku ukryte pomiędzy wersami.

Bator opowiedziała też o procesie twórczym, zdradziła czytelnikom,  jak wygląda jej praca nad książką i jak rozpoczęła się jej przygoda literacka             - Zazwyczaj zaczyna się od jednego zdania, które kołacze się po głowie i nie chce z niej wyjść. Na początku nie mam żadnych założeń twórczych. Nie mam nic, piszę zupełnie z głowy. Moja droga literacka jest dość dziwna i nietypowa. Przed „Piaskową Górą” właściwie nigdy wcześniej nie pisałam prozy. Zostałam pisarką nagle. Nigdy nie planowałam, nie marzyłam o byciu nią. To samo przyszło. Czym jest dla niej pisanie? - Piszę przede wszystkim po to, żeby się komunikować. Moim głównym celem od samego początku jest poszerzenie granic wolności - w każdym możliwym sensie. 

Autorka zapewniła publiczność, że cały czas trwają prace nad filmem na podstawie „Ciemno, prawie noc”. Reżyserią zajął się Borys Lankosz, który na swoim koncie ma m. in. głośny i wielokrotnie nagradzany „Rewers” - Trochę to już trwa, ale film będzie na pewno. Cały czas jestem w kontakcie z ekipą. W obsadzie zobaczymy m. in. Magdalenę Cielecką. Znam scenariusz, uważam, że jest bardzo dobry, jednak nie chciałam przy nim pracować. Gdy kończę książkę, to ona w ogóle przestaje mnie interesować, jestem już w innej historii - dodała pisarka. Uchyliła też rąbka tajemnicy i poinformowała swoich fanów, że tytuł jej najnowszego dzieła będzie brzmiał „Purezento”. Jak zapowiedziała autorka, będzie to najkrótsza powieść w jej życiu, bardzo zwarta forma. Powieść, której akcja dzieje się w Japonii, w Tokio. Co ciekawe, dwie trzecie tej książki napisała podczas niedawnego pobytu w Brazylii.

Na zakończenie pisarka otrzymała w prezencie swój portret wykonany przez artystę Szymona Wasielaka. Grafikę wręczył Joannie Bator dyrektor ostrowskiej Biblioteki, Włodzimierz Grabowski. Wielbiciele jej twórczości mieli okazję zamienić z autorką kilka słów i podzielić się swoimi wrażeniami. Były też autografy i wspólne zdjęcia.

Źródło: www.biblioteka-ostrow.pl



W niedzielę 10.12.2017 roku w sali Ostrowskiego Centrum Kultury odbył się koncert jubileuszowy z okazji 15-lecia działalności Big Bandu Powiatu Ostrowskiego.

2017-12-14 12:06:56

Legenda polskiego punk-rocka po raz pierwszy zagra w ostrowskiej Fanaberii – koncert już 15 grudnia. 

2017-12-14 14:05:28

Pewnie nie widzieliście zgromadzonych na jednej wystawie Fridy Kahlo, Pabla Picassa, Vincenta van Gogha i Andy’ego Warhola. Taką okazję stwarza najnowsza wystawa w kaliskiej Wieży Ciśnień, której...

2017-12-08 12:24:23

NAJNOWSZE OKAZJE

NAJNOWSZE TUBONY

NAJNOWSZE GAZETKI

Dołącz do
swoich znajomych!